Przyjęcie auta do naprawy – jak udokumentować stan pojazdu, żeby uniknąć sporu

Mechanik fotografuje bok samochodu podczas przyjęcia do warsztatu

Klient odbiera auto po wymianie sprzęgła. Obchodzi samochód dookoła i zatrzymuje się przy tylnym zderzaku. „Tej rysy nie było, jak przyprowadzałem auto.” Mechanik jest pewien, że rysa była, bo widział ją przy wjeździe na stanowisko. Tylko że nikt jej nie zapisał ani nie sfotografował. Zaczyna się rozmowa, w której obie strony mają rację w swoim przekonaniu, a żadna nie ma dowodu. Najczęściej kończy się to rabatem dla klienta albo zepsutą relacją – czasem jednym i drugim.

Takie sytuacje nie są rzadkie, a ich koszt nie ogranicza się do pieniędzy. Najprostsza ochrona to porządne przyjęcie auta, które zajmuje kilka minut.

Dlaczego przyjęcie jest ważniejsze niż się wydaje

W momencie przyjęcia warsztat przejmuje odpowiedzialność za cudzy samochód. Od tej chwili każda nowa rysa, zagubiony przedmiot czy problem, który pojawi się po odbiorze, może zostać przypisany warsztatowi. Dokumentacja stanu auta przy przyjęciu nie służy temu, żeby klientowi nie ufać – służy temu, żeby obie strony miały wspólny punkt odniesienia.

Dobrze przeprowadzone przyjęcie ma też drugą zaletę: często już na tym etapie wychodzą rzeczy, o których klient nie wspomniał, a które mają znaczenie dla naprawy, na przykład świecąca kontrolka czy wyciek pod autem.

Co zapisać przy przyjęciu – lista

  • dane klienta i numer telefonu, pod którym będzie dostępny w ciągu dnia,
  • numer rejestracyjny, VIN i aktualny przebieg z licznika,
  • poziom paliwa – wystarczy zdjęcie wskaźnika,
  • widoczne uszkodzenia nadwozia, szyb i felg,
  • kontrolki świecące na desce rozdzielczej po uruchomieniu silnika,
  • przedmioty pozostawione w aucie – foteliki, dokumenty, elektronika,
  • opis usterki słowami klienta i zakres zleconych prac,
  • zgoda na jazdę próbną i ewentualny limit kwoty bez dodatkowej akceptacji.

Ostatni punkt bywa pomijany, a rozwiązuje mnóstwo nieporozumień. Jeśli klient zgodzi się, że prace do określonej kwoty można wykonać bez telefonu, a powyżej trzeba zadzwonić, warsztat ma jasne zasady, a klient nie zostanie zaskoczony rachunkiem.

Zdjęcia – jak je robić, żeby miały wartość

Zdjęcia przy przyjęciu są cenne tylko wtedy, gdy da się z nich odczytać stan auta. Pojedyncze, rozmazane zdjęcie z daleka niewiele pomoże w sporze. Lepiej działa stały schemat: cztery zdjęcia z narożników auta pokazujące całe boki, zbliżenia każdego zauważonego uszkodzenia, zdjęcie licznika z przebiegiem i poziomem paliwa oraz zdjęcie wnętrza od strony kierowcy.

Ważne, żeby zdjęcia miały datę i były przypisane do konkretnego zlecenia, a nie ginęły w galerii telefonu mechanika wśród setek innych. Po kilku tygodniach znalezienie właściwego zdjęcia w prywatnym telefonie jest praktycznie niemożliwe.

Zbliżenie rysy na tylnym zderzaku samochodu

Najczęstsze spory i jak im zapobiec

Spór przy odbiorze Co by go rozstrzygnęło Czas potrzebny przy przyjęciu
Nowa rysa lub wgniecenie Zdjęcia nadwozia z czterech stron 1-2 min
Mniej paliwa niż było Zdjęcie wskaźnika paliwa kilka sekund
Większy przebieg Zdjęcie licznika przy przyjęciu kilka sekund
Zaginiony przedmiot z auta Lista rzeczy pozostawionych w aucie 1 min
Kontrolka, której „nie było” Zdjęcie deski po uruchomieniu kilka sekund
Prace, na które klient się nie zgodził Zakres zlecenia i limit kwoty na piśmie 1-2 min

Łącznie wychodzi kilka minut. To niewiele w porównaniu z godziną rozmowy przy reklamacji i ryzykiem utraty klienta.

Podpis klienta – kiedy jest potrzebny

Najsilniejszym zabezpieczeniem jest protokół przyjęcia podpisany przez klienta – na papierze albo elektronicznie. Klient potwierdza wtedy stan auta, zakres prac i warunki, na przykład limit kwoty. W praktyce wiele warsztatów rezygnuje z podpisu przy drobnych usługach, jak wymiana oleju, i stosuje go przy droższych naprawach oraz przy autach zostawianych na kilka dni.

Jeśli klient zostawia auto poza godzinami pracy, na przykład wrzucając kluczyki do skrzynki, dobrze jest przesłać mu zdjęcia i opis stanu wiadomością zaraz po przejęciu auta. Brak odpowiedzi z zastrzeżeniami też jest pewną formą potwierdzenia.

Protokół papierowy czy cyfrowy

Papierowy protokół z rysunkiem auta, na którym zaznacza się uszkodzenia, jest prosty i znany od lat. Jego słabości to brak zdjęć, nieczytelne zapiski i ryzyko zgubienia kartki. Protokół cyfrowy pozwala dołączyć zdjęcia bezpośrednio do zlecenia, przechowywać je razem z historią pojazdu i odnaleźć w kilka sekund, nawet po roku.

Programy warsztatowe różnią się tym, na ile ułatwiają przyjęcie: jedne pozwalają robić zdjęcia telefonem prosto do zlecenia, inne mają gotowe protokoły przyjęcia i wydania z podpisem klienta na ekranie, jeszcze inne ograniczają się do opisu tekstowego. Porównanie, jak wygląda dokumentowanie napraw w programie warsztatowym u różnych producentów, pomaga wybrać rozwiązanie pasujące do sposobu pracy warsztatu.

Jak wprowadzić nawyk w zespole

Najtrudniejsze nie jest samo przyjęcie, tylko robienie go za każdym razem, także w poniedziałek o 7:30, kiedy przed bramą stoi pięć aut. Pomaga stała osoba odpowiedzialna za przyjęcia, prosty schemat zdjęć zawieszony przy wjeździe na halę i zasada, że auto bez zdjęć nie wjeżdża na stanowisko. Po kilku tygodniach staje się to rutyną, której nikt nie kwestionuje.

Najczęstsze pytania

Czy klient może odmówić robienia zdjęć auta?

Może, ale wtedy warto zapisać to w zleceniu. Większość klientów przyjmuje zdjęcia ze zrozumieniem, zwłaszcza gdy usłyszy, że chronią także ich.

Jak długo przechowywać dokumentację przyjęcia?

Co najmniej przez okres, w którym klient może zgłaszać zastrzeżenia do naprawy, a w praktyce najlepiej razem z całą historią zlecenia.

Czy zdjęcia aut klientów to dane osobowe?

Zdjęcie z widoczną tablicą rejestracyjną w połączeniu z danymi właściciela może być traktowane jako dane osobowe, dlatego powinno być przechowywane w dokumentacji firmy, a nie w prywatnym telefonie.

Kilka minut przy przyjęciu to najtańsze ubezpieczenie, jakie warsztat może sobie zafundować.

Możesz również polubić